Tak, pilot też poleciał i dzięki temu mogłam zobaczyć Bazyleę off the beaten paths.

A zaczęło się od Muzeum Jean’a Tinguely’ego. To takie miejsce, gdzie można się dobrze bawić uruchamiając własnoręcznie lub „własnonożnie” prawie wszystkie machiny zaprojektowane i wykonane przez tego artystę. Tinguely miał w zasadzie nieograniczoną wyobraźnię, co rzeczywiście dobrze widać we wszystkich jego instalacjach.

Jean Tinguely – malarz, rzeźbiarz, ale przede wszystkim przedstawiciel tzw. sztuki kinetycznej urodził się w Szwajcarii w 1925 r. a zmarł w 1991 r. Większą część życia spędził w Paryżu,  gdzie był czołową postacią francuskiej awangardy lat 50. i 60. Należał do Ruchu Realizm i zasłynął jako twórca ruchomych rzeźb – machin i instalacji. Jego życiową partnerką była Niki de Saint Phalle. Razem stworzyli m. in. Fontannę Strawińskiego przed Centrum Pompidou w Paryżu, do zobaczenia tutaj.

Bauhaus, czyli ma być tanio i pięknie (economical and beautiful) – tak powiedział Walter Gropius i wcielił tę ideę w życie. Nawet szachy otrzymały swój nowy image. Więcej designerskich przedmiotów można zobaczyć na wystawie w Vitra Design Museum niedaleko Bazylei.

Na scenie pojawili się też Claes Oldenburg i Coosje van Bruggen ze swoimi gigantycznymi narzędziami (The Balancing Tools). To oni pogrzebali rower (The Buried Bike) w Paryżu a można go zobaczyć tutaj.

Sama Zaha Hadid, brytyjska architekt pochodząca z Iraku, zaprojektowała budynek dla straży pożarnej przy fabryce Vitra.

Frank Ghery – zaprojektował The Vitra Design Museum, w którym kilka razy w roku organizowane są różnego rodzaju wystawy związane z nowoczesnymi trendami w projektowaniu.

Jednym słowem warto jechać do Bazylei a ja na pewno tam jeszcze „wyląduję”, bo jest jeszcze kilka rzeczy do spenetrowania.

Bazylea, czy leci z nami pilot ??! Bauhaus, Frank Ghery, Zaha Hadid, kinetyczny Tinguely …