Dzisiaj w menu: wężowina, szczur, owady, żaby, wróbelki i inne ptaszki mniejsze i większe, krokodyl, zebra, koniki morskie… cdn? Ten post to tylko dla fanów extreme food! Chociaż jadłyśmy to wszystko, to jednak preferujemy zdecydowanie mniej extremalną kuchnię! Ale jak to w podróży… czasami trzeba coś spróbować, żeby utwierdzić się w tym, że sajgonki albo kotlet schabowy i zasmażana kapusta to jest the best food ever! Ale tak na prawdę to uwielbiamy naleśniki, pierogi i tym podobnych specjały! Ale takie polskie klimaty jedzeniowe w porównaniu z tymi wszystkimi ptaszkami, owadami, szczurami, to w czasie podróży, na prawdę jest the best food ever! cdn? Kto to wie. Ale żołądku, przygotuj się na najgorsze i najlepsze! Jednym zdaniem: yummy in my tummy!

Our Extreme Food or yummy in my tummy!