Indie, Wietnam, Kambodża, Wenezuela, Mongolia, Namibia, Zambia, Uganda, Rwanda, Nepal, Tybet, RPA, Botswana, Gambia, Borneo, Malezja, USA, Kapadocja i wiele innych…

Uzbierało się trochę tego transportu, więc  postanowiłyśmy zrobić z tego galerię zdjęć.

Czasami strach był, ale też nie było innego wyjścia i trzeba było wsiąść np. na narowistego rumaka w Mongolii, albo łódki, którą pływało już kilka pokoleń w Ugandzie, a rozklekotanym promem w Zambii płynął z nami prezydent tego kraju, więc może było bezpieczniej?… Jazda tuk-tukiem po indyjskich miastach dostarcza wiele adrenaliny. A lot balonem w Kapadocji to niezapomniane przeżycie, tak samo jak przemieszczanie się awionetkami między Parkami Narodowymi w Kenii, czy ciężarówkami po afrykańskich bezdrożach. Jazda rikszą w nocy po Kathmandu, to dopiero była niezła jazda. Nie raz na safari musiałyśmy rozhuśtywać, razem z resztą współpasażerów, nasze Toyoty 4 x 4, czy podkładać pod koła blachy lub gałęzie, żeby ruszyły z kopyta, czyli wypełzły z błocka. Wiele fanu dostarczyła nam jazda na sandboardzie w Namibii, ale umiejętności snowboardowe nabyte na naszych białczańskich i alpejskich trasach, spowodowały, że jazda na sandboardzie to była betka! A rafting na rzece Zambezi? To dopiero był strach, ale jaka satysfakcja, że i to dało się przeżyć! Kolej transsyberyjska, autobusy, busy, motocykle, słonie, baktriany, kajaki, dłubanki-mokoro, rowery, czy roller-coastery. Pewnie nie na tym koniec, czas i podróże pokażą co jeszcze dodamy do tej galerii. A teraz zapnijcie pasy, bo zabieramy Was na jazdę bez trzymanki! Have FUN!

Teleportacja ? Nie, po prostu nasze środki transportu