Olej arganowy. Dzielne kozy wspinają się na drzewa, jedzą orzeszki, potem je …, a potem dzielne marokańskie kobiety rozłupują orzeszek po orzeszku, ziarenka suszą, prażą, dodają wodę, mielą w ręcznych żarnach i na koniec ręcznie wyciskają. A my wygodne panie idziemy do sklepu, kupujemy, przynosimy do domu, nakładamy na twarz i inne części ciała i co?! Okazuje się, że to działa! Polecamy co jakiś czas olać wszystko i kupić po prostu olej arganowy.

Olej w liczbach: Aby wyprodukować 1 litr tego płynnego marokańskiego złota potrzeba ok. 35 kg owoców i 8 godzin wytężonej pracy.

Garbarnia w Fezie
W trakcie produkcji skór używa się gołębich odchodów… Dzięki nim skóra jest miękka i delikatna. Jedynym minusem jest okropny zapach. Podczas farbowania skór nie używa się żadnych środków chemicznych. Jedynie: mięty, henny, szafranu oraz gołębich odchodów. Praca przy skórach jest bardzo ciężka. Trzeba je nosić pomiędzy studniami i dachami oraz układać w promieniach słońca, aby dobrze się wysuszyły. Młodzi mężczyźni zawodu uczą się od ojców i przekazują go synom jak spadek. Nikt inny nie wchodzi do zaklętego kręgu dobrze zarabiających farbiarzy. Zawód ten jest jednym z najbardziej opłacalnych w Maroku.

Marakesz, plac Dżemma El-Fna
To tu wraz z zachodem słońca zaczyna się prawdziwa zabawa. Powietrze wypełniają aromatyczne opary dymu, przysmaki i dźwięki marokańskiej muzyki. Plac zamienia się w jedną z najbardziej ruchliwych restauracji na świecie na świeżym powietrzu. Jedzenie tutaj jest pyszne i świeże. Cały plac jest ciemny, z wyjątkiem gazowych lamp oświetlających stragany. Gwarantowane niezapomniane wrażenia wzrokowe i smakowe.

Maroko, czyli krótkie historie jak powstają olej arganowy, oliwa z pierwszego tłoczenia i nasze torebki