Bolonia nazywana jest La Grassa (tłusta), ze względu na swoją tradycyjną, kaloryczną kuchnię lub Czerwona, ze względu na morze czerwonych dachów. Jest to także miasto wież. Obyczaj budowania strzelistych wież mieszkalnych i obronnych był popularny w okresie Średniowiecza. Jak oceniają historycy, w XII wieku w Bolonii piętrzyło się w górę ponad 180 takich budowli. Najbogatsze rodziny bolońskie rywalizowały ze sobą stawiając kolejne, coraz wyższe i ładniejsze wieże.

Bolonia słynna jest też z wysokich arkad ciągnących się głównie wzdłuż ulic. W sumie mają około 38 km długości – to chyba nadaje się do księgi rekordów Guinessa.
Poza niewątpliwymi walorami estetycznymi, taka architektura ma też względy praktyczne. Spacerując po mieście nawet podczas ulewy w zasadzie nie jest odczuwalny brak parasola.  Ciągnące się kilometrami arkady skutecznie chronią zarówno przed promieniami słońca jak i jesiennym deszczem.
Uniwersytet Boloński to najstarsza uczelnia cywilizacji łacińskiej. Szkoła została założona w 1088 r.

Bolonia jest usiana kościołami, ale najbardziej wyróżnia się jeden – Santo Stefano. Właściwie to jest tam 7 połączonych ze sobą kościołów. Wewnątrz chodzi się krętymi korytarzami, krużgankami, ścieżkami co chwilę zmieniając otoczenie. W kościele tym znajduje się misa Piłata, w której, według legendy, Piłat miał umyć ręce po skazaniu Jezusa na ukrzyżowanie. Jest tam też fresk „Rzeź Niewiniątek”, grobowiec św. Petroniusza wzorowany na jerozolimskim kościele i słynny kogut św. Piotra. Symbolizuje on Zmartwychwstanie Pańskie i Jego ponowne przyjście w dniu Sądu Ostatecznego i z tego względu jest często umieszczany na zwieńczeniach wież kościelnych.
„Zaprawdę, powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz”.

w lutym 2015 roku

Bolonia arkadami stoi