Być jak Steve Jobs. Tytuł nie ma nic wspólnego z tym co się dzieje na scenie. Tytułowy Jobs jest tylko pretekstem do opowiedzenia pewnej historii. To tylko wabik, bo ze sceny słyszymy przywoływanie bohaterów minionego ustroju i tego co by było gdyby… Młody autor scenariusza Marcin Libera (urodzony w 1991 r.) śmieje się i karze nam się śmiać z naszego pędu do kapitalizmu, amerykańskiego snu o jeansach i hamburgerach z Mc Donalds’a. Za pomocą wehikułu czasu przenosimy się do czasów wielkich przemian, wielkich matactw i morza wódki… Chopin, gdyby żył, to też pewnie by pił – słychać ze sceny… Nie o taką Polskę…, Polskę, gdzie nieustannie trzeba biec za szczęściem a i tak stoi się w miejscu, MegaPolskę matactw i przekrętów.

Każdy z aktorów gra kilka ról a scenografia zmienia sie jak w kalejdoskopie, uczestniczymy w rautach i zajadamy się opłatkami, otaczają nas rekiny „biznesu”, młode wilczki kapitalizmu i kanibale biznesu. Wszystko się kręci. Kręci się scena. Kręcą się aktorzy na scenie. Kręci się historia. Widzimy sekretarza partii, Wilczka, Jaruzelskiego, komunistyczną elitę, partyjnych bossów, którzy uwłaszczyli się na dawnym państwowym majątku i działaczy Solidarności, którzy mają gdzieś ethos, o który walczyli i najspokojniej w świecie grają teraz w golfa. Nowe miażdży stare, urojony i odurzony alkoholem świat i na koniec powtarzane jak mantra „Zwalniam cię”. Chciałabym się stąd teleportować.

Polską rzeczywistość komentuje w spektaklu, grana przez Annę Dymną, Mutter Curage Brechta. Ciągnie na scenę transportery wódki i recytuje teksty piosenek Kultu, Kazika, Big Cyca i Świetlickiego. Głośna muzyka jest też aktorem, a Justyna Wasilewska jak w transie śpiewa Human Behaviour Bjork.
Sztuka została stworzona z wycinków z tamtych lat i pokazuje, że w dyskotekowym tempie przemian wytrzymali tylko ci, którzy potrafili się dostosować. To dostosowanie wiąże się bardzo często z porzuceniem ideałów i dołączeniem do obozu, z którym się początkowo walczyło. Politycy pytają obywateli –  w czym jeszcze nie mogę Wam pomóc? Zdaje się, iż w tej sprawie nic się nie zmieniło od lat.
Niewątpliwie Teatr Stary jest jedną z najciekawszych scen, gdzie rządzi młode pokolenie twórców.
Obsada spektaklu  doskonała: Ewa Kaim, Mieczysław Grąbka, Adam Nawojczyk, Anna Dymna, Ewa Kolasińska, Bartosz Bielenia, Katarzyna Krzanowska, Jacek Romanowski, Paweł Kruszelnicki.
Tekst i dramaturgia: Michał Kmiecik
Scenografia: Mirek Kaczmarek
Kostiumy: Grupa Mixer
Muzyka: Filip Kaniecki alias MNSL

Być jak Steve Jobs, czyli co z tą Polską