Zdzisław Beksińki – malarz, rzeźbiarz, fotograf, rysownik, grafik komputerowy. To wszyscy wiemy. Ale artysta był także inżynierem architektem, magistrem nauk technicznych, inspektorem nadzoru budowlanego, radnym w Sanoku. Prawdziwym jednak zaskoczeniem dla mnie była informacja, że przez 11 lat był designerem w Sanockiej Fabryce Autobusów Autosan założonej przez Mateusza Beksińskiego – pradziada artysty. Opracował tam stylistykę prototypowych autobusów turystycznych i mikrobusów: SFW-1 Sanok, SFA-2, SFA-3 a następcą Nyski miał być SFA-4 Alfa. Zaprojektował nadwozia, sposób lakierowania i logotypy. Projekty te są ponadczasowe, oldskulowe, w stylu american dream. Może ktoś zainteresowałby się tym projektem i uruchomił produkcję? Ja napewno chętnie przejechałabym się taką furą.

Artysta w 1960 roku odrzucił propozycję stypendium Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku.

W 2001 roku artysta zapisał w testamencie cały dorobek Muzeum Historycznemu w Sanoku. Podkarpackie Centrum Sztuki Współczesnej im. Zdzisława Beksińskiego w Sanoku posiada największą kolekcję jego dzieł. Wielką atrakcją jest precyzyjnie zrekonstruowana pracownia artysty w jego warszawskim mieszkaniu przy ulicy Sonaty.

Niepowtarzalną wystawę oglądałam z Basią w Collegium Maius, ale trzeba się spieszyć, bo ekspozycja czynna będzie tylko do 23 marca (18-23 marca 2016).

***

Teraz już nie musimy się spieszyć, bo Beksiński na stałe zamieszkał w Krakowie. W październiku 2016 roku otwarto w Nowohuckim Centrum Kultury wystawę jego 50 obrazów. Zdecydowanie polecam!

E.T. go home, czyli Beksiński w Maius