Za parę dni skończy się wystawa prezentowana w krakowskim Muzeum Narodowym pod hasłem Modna i już! Najwyższy więc czas się tam pojawić.

Moda w tamtych czasach była swego rodzaju ucieczką od ponurej komunistycznej rzeczywistości. Polki chciały być modne, a w czasach szarego powojennego realu i „tylko octu“ na półkach, na pewno nie było to łatwe. Ale jak ogólnie wiadomo pomysłowość kobiet nie zna granic, więc panie szyły na potęgę codzienne i „dancingowe” kreacje z niczego.  Jednak z perspektywy czasu widzę, że ówczesna moda niezbyt mi się podoba się, ale na szczęście nie muszę się tak ubierać. Prawdę mówiąc to oprócz jednej sukienki i okularów, to chyba nic nie wybrałabym dla siebie. Na wystawie można zobaczyć suknie ślubne, wieczorowe bluzki w kształcie motyla, kombinezony, bananowe spódnice, skórzane kurtki, kożuchy, wzorzyste, ręcznie robione swetry, torebki z tłoczonymi parzenicami, buty relax, suknie z trójkątnymi, watowanymi ramionami i mnóstwo dodatków w postaci kapeluszy i okularów. W specjalnie zaaranżowanych przestrzeniach zaprezentowane zostały kolekcje znanych projektanów mody takich jak Grażyna Hase, Barbara Hoff i Jerzy Antkowiak. W większości pomieszczeń królują jednak ubrania uszyte przez zwykłe Polki. Wystawę zobaczyć można, jako ciekawostkę, ale modowego szału nie ma. Ja raczej nie będą się inspirować kreacjami z tamtych lat.

Jesli ktoś nie zdąży „z tą modą” w Krakowie, to może jechać do Wrocławia, bo tam wystawa będzie eksponowana od 16 maja do 22 sierpnia 2016 r.

A jeśli komuś mało modowych ekspozycji, to teraz w Londynie w Victoria & Albert Museum, prezentowana jest wystawa o historii majtek i staników…

***

Zawsze najbardziej podobają mi się kolejki jakie ustawiają się w muzeach do kasy po bilety. Tak też było i w Muzeum Narodowym. Niech żyje sztuka! Modowa i inne!

Modna i już! Fotorelacja z wystawy w Muzeum Narodowym