Tradycyjnie kulminacją Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie jest Szalom na Szerokiej. To 7 – godzinny koncert muzyki żydowskiej z całego świata. Od paru lat gościem festiwalu jest wszechstronnie utalentowany muzyk z Nowego Jorku, Frank London. Trębacz, keybordzista, dyrygent, kompozytor, zdobywca nagrody Grammy, mój ulubieniec. W tym roku Frank grał w synagodze Tempel razem z 7 muzykami z różnych krajów, w ramach projektu Glass House Orchestra. Nazwa zespołu pochodzi od słynnego budynku Glass House w Budapeszcie (może to nie na miejscu, ale nie mylić z Bukaresztem), który służył za kryjówkę dla żydów prześladowanych podczas holokaustu. Budynek należał do szwajcarskiego vice konsula w Budapeszcie, Carla Lutza. Uratował on od zagłady ponad 62 000 Żydów i była to największa tego typu operacja w czasie II Wojny Światowej.

Ale wracając do muzyki Austro-Węgier (sic!), to wg Franka, folk punk: współczesny, postmodernistyczny, dekonstruktywistyczny i archeologiczno-konserwatorski. Taka mieszanka była wystarczającą rekomendacją, aby wybrać się na ten koncert. Grały trąbka, gitara, bass, cymbałki, perkusja, skrzypce, instrumenty dęte. Efekt kosmiczny! Właśnie dzięki tak niekonwencjonalnym projektom, festiwal przyciąga do Krakowa co roku 30 000 osób z całego świata. Forum Przestrzenie, Barka, scena Chederu, Alchemia, synagoga Tempel to tegoroczne muzyczne miejscówki. A co jeszcze w programie 26 festiwalu można przeczytać tutaj. Szalom Polsko & Mazel Tov!

London in Kraków, czyli Festiwal Kultury Żydowskiej 2016