Uwielbiam Berlin. To miasto, w którym czasami dziennie odbywa się nawet kilkaset wydarzeń kulturalnych. Tu sztuka galerii i muzeów miesza się ze sztuką uliczną. Tu ulica jest galerią. Murale, graffiti, szablony, tagi lądują na starych obiektach przemysłowych, w squattach, na osiedlowych budynkach, na murach i kamienicach. Są tu wielcy street artowego świata, jak Banksy, Blu, XOOOX, Zevs, Ash, Space Invader i oczywiście miejscowe gwiazdy jak JUST, czy Berlin Kidz. Jeszcze przed zburzeniem Muru Berlińskiego, stolica Niemiec była Mekką dla street artowców. Połączenie jaskrawych kolorów z szarzyzną komunistycznych budynków inspirowało twórców. To właśnie w Berlinie odbywają się festiwale street artu i słynne pojedynki na farby. Większość ulicznych artystów chce być anonimowa, ale nie wtedy. Hasło przewodnie festiwalu brzmi: „Turn The City Into A Magazine”, czyli „zmieńmy miasto w tekst”. Najwięcej oczywiście dzieje się na Kreuzbergu, gdzie na potrzeby ulicznych artystów oddaje się kamienice, hale fabryczne, parkingi.

Karą za malowanie na ścianie w Berlinie może być nawet 20 000 euro…, ale uliczni artyści tworzą gdzie chcą, co chcą i jak chcą. Street art rozwija się dynamicznie i spotyka się z poparciem społeczeństwa, bo przyciąga uwagę, zmusza do refleksji i zatrzymania w codziennym biegu, bo ludzie interesują się takimi niestandardowymi dziełami umieszczonymi w ich przestrzeni. Street art to dialog z miastem.

Streetartowe migawki z Berlina

Media Spree to teren nad rzeką Szprewą, który na przełomie XIX i XX wieku wykorzystywany był industrialnie. Podczas II Wojny Światowej znajdowały się tu magazyny i fabryki wojskowe. Wiele z budynków zostało zniszczonych, a po podziale Berlina ten fragment miasta stał się strefą między wschodem i zachodem a jego rozwój został uniemożliwony. Dopiero w 1990 roku rozpoczęła się rewitalizacja oparta na połączeniu różnych biznesów, postawieniu na media i przekształceniu niektórych budynków w zabytki. Kryją się tu bary z oryginalnym jedzeniem z całego świata, plaże i chillin’ zony. Ciekawe miejsce.

Różowy mężczyzna / 2007 / Blu z Bolonii / koło mostu Oberbaum / Masa jednakowych ludzi tworzy wielkiego potwora, który zjada jedyną wyróżniającą się jednostkę – białego mężczyznę, który odważył się wyróżnić. Ku przestrodze.

Martwe zwierzęta /Roa z Belgii / Skalitzer Strasse / Tworzy precyzyjne, czarno-białe malowidła zwierząt charakterystyczne dla danego kraju, jego zwierzęta są martwe. W ten sposób chce zwrócić uwagę, na fakt, że rozwój miast spowodował zanik lub drastyczne przetrzebienie niektórych gatunków. Mimo, że jego zwierzęta są martwe, to z tych obrazów tchnie spokój. Tak jak można podróżować szlakiem Zaharevica po Azji, tak można i Roa po całym świecie.

Astronauta Kosmonauta / 2003 r. / Victor Ash/  Skalitzer Strasse / To mural obrazujący wyścig o przywództwo w kosmosie, wiadomo kogo dotyczy.

East Side Gallery / od 1989 / Klasyka. Galeria – dziadek. Najbardziej znane i rozpoznawalne miejsce w Berlinie. Na fragmencie muru o długości 1316 m stworzono 106 murali obrazujących upadek komunizmu i zjednoczenie Niemiec.

Raw Tempel – to uliczny dom kultury w dawnych budynkach i halach fabrycznych. Jest tu ścianka wspinaczkowa, tor do jazdy na deskorolce, teatr, mnóstwo barów, kino na wolnym powietrzu, koncerty. Bardzo oryginalne miejsce. RAW Tempel to też organizacja non-profit, która promuje komunikację pomiędzy mieszkańcami dzielnicy a różnymi kulturami. Działają tu studia artystyczne, organizowane są warsztaty, tu swój początek ma wiele oryginalnych projektów. Koniecznie trzeba to miejsce odwiedzić.

Kajdanki / 2008 – 2015 / BLU / i Wschód – Zachód / 2008 – 2015 / BLU & JR /. Jak to w ulotnym świecie graffiti bywa, niektóre wspaniałe murale znikają bezpowrotnie. Tak też się stało w 2015 roku, kiedy te słynne malowidła umieszczone na 2 sąsiadujących budynkach, zniknęły pod czarną farbą. Był to protest przeciwko gentryfikacji tego terenu. Oczywiście chodzi o wybudowanie w tym miejscu kolejnego drogiego apartamentowca. Najlepiej oglądało się je z mostu między Warschauer i Schlesische Strasse (most był kiedyś granicą między wschodnim i zachodnim Berlinem). W linkach krótkie filmiki jak powstawały Kajdanki i Wschód – Zachód.

O co chodzi w streetarcie, czyli podstawowe pojęcia

Graffiti – to najstarsza i najbardziej popularna forma street artu. Zwyczaj pisania po murach miał swoje początki już w czasach starożytnych. Poprzez graffiti często wyrażane są polityczne lub osobiste poglądy twórców. Do malowania używa się najcześciej farb w spray’u. Duże znaczenie ma wypracowanie indywidualnego, rozpoznawalnego stylu.

Tagowanie – to pisanie na ścianie rozpoznawalnym charakterystycznym stylem. W Berlinie jednym z najbardziej rozpoznawalnym artystów jest JUST. Taguje w najbardziej niedostępnych miejscach, chociaż jego styl raczej nie robi wrażenia, to miejsce owszem. Do tagów używa się najczęściej markerów.

Szablon – to posługiwanie się wyciętymi w tekturze lub folii szablonami w celu stworzenia graffiti. Dzięki temu możemy zobaczyć te same grafiki w różnych miejscach miasta lub świata. Techniką tą można wykonać proste, jednokolorowe prace i te bardziej skomplikowane, wymagające wykonania wielu matryc i dokładnego zaplanowania kolejności nakładania farb. Jednym z najbardziej znanych artystów posługujących się tą techniką jest Banksy.

Murale – to najbardziej monumentalne malarstwo ścienne, czyli olbrzymie graffiti.

Vlepki – to małe naklejki przyklejane wszędzie, są ich miliony… mogą wyrażać filozoficzne przemyślenia, upamiętniać ważne wydarzenia historyczne lub ironicznie komentować wydarzenia aktualne. Pierwsze vlepki tworzyli już dadaiści. W Polsce ich historia sięga czasów II wojny światowej. Była to jedna z antyhitlerowskich akcji propagandowych, jakie prowadziła grupa Wawer na terenie Warszawy. Pionierami współczesnych vlepek jest ekipa TLP (The London Police) i Space Invader.

Graffiti 3D – to iluzjonistyczne malarstwo trójwymiarowe, obrazy wykonuje się na różnych płaszczyznach, tworząc optyczne złudzenie przestrzenności malowidła.

***

A dla zainteresowanych encyklopedia streetartu, najważniejszych ulicznych artystów i zdjęcia ich prac.

Streetart w Berlinie, czyli dialog z miastem