Co zrobić w niedzielę kiedy pada deszcz? Są dwie możliwości: nudzić się albo wsiąść do tramwaju muzealnego, zadbać o bilet (opłata tyle co za przejazd “normalnym” tramwajem) i z okien tramwaju podziwiać wspaniałą architekturę Krakowa i delektować się samą jazdą. Tramwaje jeżdżą na 2 liniach: z Muzeum Inżynierii Miejskiej do Cichego Kącika (a właściwie Kacika, bo na tabliczce brakuje ogonka…) lub trasa długodystansowa pod Kopiec Wandy w Nowej Hucie. Kursy odbywają się w niedziele i święta od 18 czerwca do 18 września. Co tydzień wagony są wymieniane, więc można przetestować następujący tabor, pod tajemniczo brzmiącymi nazwami:

  • LH (1076) z 1925 r.
  • SN2 (87) + PN2 (530 i 524) z 1938 r.
  • N (20, 26) i ND (538, 511) z lat 50. XX w.
  • T4 (220) z lat 50. XX w.
  • 102N (203) z 1969 r.

Jazda dostarcza pewnych emocji, ponieważ wszystko skrzypi, na zakrętach zarzuca a motorniczy musi przyłożyć się, aby wykonywać manewry za pomocą korby wydającej charakterystyczny dźwięk. Sama obsługa korby nie jest skomplikowana, ponieważ ustawia się ją na jazdę lub hamowanie oraz kierunek do przodu lub do tyłu.

Oprócz zabytkowych tramwajów po ulicach Krakowa krąży także szalony autobus, tzw. Ogórek. Jechałam nim kiedyś na trasie Szlakiem murali do Nowej Huty. Autobus jeździ tylko raz w miesiącu (czyżby nie spełniał unijnych norm ekologicznych…) i następna a zarazem ostatnia okazja w tym roku to dzień 18 września.

Zabytkowe tramwaje i autobusy to duża atrakcja turystyczna, ale także wzbogacenie pejzażu miasta i życia mieszkańców. Dzieci odbywają podróż w czasie a starsi często zagadują do konduktora, że oni takim tramwajem jeździli przez 50 lat… Było wspaniale! Wszystkie informacje na temat danych technicznych wagonów, godziny odjazdów, szczegółowe opisy tras z przystankami umieszczone są na stronie www.muzealna.org

Szerokiej drogi!

PS.

A gdybyście poczuli pociąg do jazdy zabytkowym pociągiem, to zapraszam tutaj.

Ale jazda! czyli zabytkowym tramwajem po Krakowie