Dokładnie tak. Mój Kraków jest off the beaten paths, ale Berlin bardziej. To miasto jedyne w swoim rodzaju nie tylko ze względu na swoją historię. Jeśli przez przypadek nadziałeś się na Curry Wurst Museum, to pewne, że jesteś w stolicy Niemiec. Zwiedziłam do tej pory 489 muzeów, 1500 galerii, 867 zamków i 1500, 2, 900 innych miejsc. No może trochę przesadziłam.

A co poza tym w stolicy Niemiec? Prawie opuszczona sala balowa z fortepianem i kryształowymi lustrami – tego się nie spodziewałam. Tradycyjnie panoramy na miasto z różnych niestandardowych miejsc – fantastyczne jak zwykle. Zafascynowana sztuką japońską po Boxing Painting w Muzeum Kantora w Krakowie – tym razem odkryłam Chiharu Shiota w jednej z berlińskiej art galerii. Zmiksowałam też urban gardens z podwórkami i tak oto powstał nowy wpis o tym co zobaczyć w Berlinie oprócz Bramy Brandemburskiej i Wyspy Muzeów.

Mam nadzieję, że będzie to inspiracją do nietypowego zwiedzania nie tylko Berlina. Oczywiście znane przewodnikowe zabytki warto zobaczyć, ale te poza utartym szlakiem – bardziej. Prawdziwe serce miasta kryje się zazwyczaj głębiej – w zagubionej uliczce lub na jakimś opuszczonym podwórku. Oto kilka kąsków z Berlina. Smacznego zwiedzania!

Spal swój przewodnik po Berlinie and follow me!