Najlepiej na jedno i drugie, ale tym razem śnieg zdecydowanie sprzyjał biegówkom. Podekscytowani? No to idźcie na biegówki! Gdzie? Wszędzie tam gdzie jest śnieg, ewentualnie zmrożona trawa… lub piasek. Biegówki na plaży?! Lato w tym roku zapowiada się interesująco…

W parku, w lesie, w górach, na łące, na jeziorze, na ścieżce rowerowej lub na przygotowanych szlakach. Nie potrzebne są wyciągi. Narty biegowe można założyć zaraz po wyjściu z biura, bez specjalnych przygotowań i bez stresu o kontuzje, no chyba, że jakimś cudem wbijemy sobie kijek w nogę lub w oko, albo zderzymy się z drzewem. Tylko leżenie na kanapie jest bezpieczne, bo rękę można sobie zwichnąć odrywając papier toaletowy. Narty biegowe są lekkie, mobilne i otwierają przed nami nowe możliwości, dzięki nim czeka na nas przygoda, dobra zabawa, pełny relaks i dzika natura. Można pokonywać na nich krótkie lub długie dystanse albo ścigać się na zawodach. Co kto lubi. Wystarczy znaleźć swój sposób i cieszyć się życiem. Dwie narty, dwa kijki, lewa ręka – prawa noga, prawa ręka – lewa noga i jedziemy. Ten sport angażuje 90 % wszystkich mięśni i prowadzi do spalenia największej ilości kalorii w jednostce czasu (60-minutowy bieg narciarski = 900 spalonych kalorii). To czysta przyjemność dla ciała i ducha (ach te widoki – nawet we mgle). Dechy na nogi, kije w ręce, trochę wolnego czasu i ruszamy.

Nasze weekendowe trasy biegowe są zróżnicowane, prowadzą przez lasy lub przez szerokie polany. Podbiegamy pod górę, zjeżdżamy w dół, w ciepłych promieniach słońca lub w zadymce śnieżnej, albo we mgle kiedy nic nie widać oprócz śladów wilków na białym puchu… Z punktów widokowych podziwiamy fantastyczne górskie panoramy lub zachwycamy się skrzypiącym śniegiem. Narciarstwo klasyczne, to rekreacja + aktywny wypoczynek i wbrew obiegowym opiniom nie jest to nudny sport dla emerytów (zdziwieni??!). Bieganie na nartach daje inny rodzaj przyjemności niż jazda na „normalnych” nartach, czy snowboardzie, wiem co mówię, bo jeżdżę na „wszystkim”. Na narty biegowe wybieramy się nie tylko aby aktywnie spędzać czas, ale też, aby postać w lesie i pogapić się na ośnieżone drzewa.

Ciekawostki

  • Wszystkie armie krajów skandynawskich posiadały specjalnie wytrenowaną do biegów narciarskich piechotę, która wyposażona była w kusze i kijki narciarskie z zaostrzonymi końcami.
  • Wiązania ewoluowały od prostych pasków zrobionych z cienkich, skręcanych nici, poprzez szczurze pułapki z zatrzaskami z przodu buta aż do nowoczesnych zapięć.
  • W Szwecji istnieje najstarszy, najdłuższy i największy bieg narciarski na świecie tzw. Bieg Wazów (Vasaloppet). Liczy 90 km i został zorganizowany po raz pierwszy w 1922 roku. Odbywa się corocznie w pierwszą niedzielę marca. Na oficjalnej stronie Vasaloppet znajduje się licznik aktualnie zarejestrowanych zawodników.
  • W narciarstwie klasycznym używa się różnych wosków do smarowania, wśród nich jest wosk odrzutowy.
  • Początkowo używano jednego kija, który służył do hamowania i utrzymywania równowagi, dopiero w 1913 roku, po raz pierwszy użyto dwóch kijków.
  • Z ciekawostek dotyczących Justyny Kowalczyk można wymienić znaczki pocztowe z jej podobizną. Pierwszy wprowadzony został do obiegu w Polsce przed igrzyskami w Vancouver i przedstawiał biegaczkę podczas jej olimpijskich zmagań w Turynie. Drugi został wydany w… Mozambiku. To arkusik z sześcioma znaczkami złotych medalistów zimowych igrzysk w Vancouver, a Justyna widnieje na dwóch: ze złotym medalem i w trakcie biegu.

A tutaj krótki kurs nauki, który prowadzi osobiście Justyna Kowalczyk – nasza najsłynniejsza biegaczka.

Jednym słowem biegówki są tanie, bo nawet wypasiony sprzęt to niewielki wydatek i nie wydajemy kasy na karnety, są ekologiczne, bo nie wymagają wyciągów i armatek śnieżnych i przede wszystkim zdrowe, bo angażują niemal wszystkie partie mięśni, a ryzyko kontuzji jest niewielkie.

Mam nadzieję, że udało mi się zainteresować was biegówkami. A może już próbowaliście swoich sił w tym sporcie? Ej, jedźmy w końcu w te góry i spotkajmy się na szlaku.

Aktywny weekend, czyli na deskę, czy na deski?