Trzy wodospady w Kanarra Creek w północnej części Parku Zion, to coś dla miłośników fotografii i pieszych wędrówek. Miało tu nie być wielu turystów, ale przy pierwszym wodospadzie okazało się, że jest ludzki korek na około godzinę stania, bo wąskim gardłem była drewniana drabinka, po której trzeba było się wspiąć, aby przejść dalej. Odpuściliśmy więc dalszą eksplorację. Cała trasa liczy około 7 km i jest łatwa do przejścia; po drodze spotykamy piechurów w każdej kategorii wiekowej oraz masę psów dużych i małych. Idziemy ubitym szlakiem po „niegroźnych” do pokonania skalnych półkach i oczywiście przez rzekę, a właściwie to bardziej wodą niż lądem. W ponad trzydziestostopniowym upale, chodzenie po wodzie to świetna zabawa i miłe ochłodzenie. Widoki w kanionie piękne, bo potok Kanarra wije się pośród zieleni i skał z czerwonego, pomarańczowego i żółtego piaskowca. Słońce dodaje swoje pięć groszy i jest git! Kolorowe kaniony, ukryte oazy zieleni, labirynty w skałach, jaskinie – hidden gem worth the climb.

***

Reszta Ameryki 2017 tutaj.

Kanarra Creek Canyon – ukryty skarb