Krakowski Sowiniec (358 m n.p.m.) wznosi się 140 m ponad krakowski Rynek Główny. Razem ze wzgórzami św. Bronisławy, Pustelnikiem i Srebrną Górą tworzy najwyższe „pasmo górskie” w Krakowie. Stąd zaczynamy nasz sylwestrowy spacer Promenadą Słońca w kierunku krakowskiej Gubałówki. Idziemy pięknym traktem widokowym a po drodze mijamy co krok ptasie stołówki bogato wyposażone. W specjalnie wyżłobionych konarach wiszą pestki słonecznika zatopione w słoninie (nie solonej!), kule z ziaren pszenicy, kukurydzy, orzeszków, suszonych owoców, płatków zbożowych i pokrojone na ćwiartki jabłuszka. Zostawiamy ptactwo i idziemy dalej, bo chcemy zobaczyć odpicowaną ostatnio przez Zarząd Zieleni Miejskiej, polanę z fantastyczną panoramą na Beskidy a jak smog da to i na Tatry! To co zobaczyliśmy wprawiło nas w zachwyt! Są tu prawdziwe piknikowe mebelki; foteliki, stoliki, taboreciki wykonane z drewna usuwanego w Krakowie po burzach, a alejki wysypano drzewnymi zrębkami. Drzewa i krzewy zostały wycięte ze względu na zbyt duże zagęszczenie i aby odsłonić widok na góry. W ten sposób połamane drzewa otrzymały drugie życie a usunięte rośliny nie musiały być niepotrzebnie wywożone. Zero waste!

To niepowtarzalne miejsce, które warto odwiedzić nie raz! Dużo zieleni życzę wszystkim w 2018 roku!

***

Jest tu też ławeczka Pana Wacława…

Sylwestrowy spacer na krakowską Gubałówkę