Kacper i jego dwóch kumpli Melchior i Baltazar spotkali się na Rynku Głównym w Krakowie a także w 664 miastach w Polsce i 16 państwach na świecie. To Trzej Królowie, którzy symbolizują trzy kontynenty – Afrykę, Europę, Azję i 6 stycznia celebrują święto Objawienia Pańskiego. Jako rzecze Mateusz w swojej Ewangelii, na wieść o narodzinach króla żydowskiego, za panowania Heroda w Judei, do Betlejem przybyli ze Wschodu mędrcy a prowadziła ich słynna gwiazda betlejemska. Przybyli, pokłonili się i jak przystało na gości nie przyszli z pustymi rękami: Kacper ofiarował kadzidło – symbol boskości, Melchior – złoto, symbol władzy królewskiej, a Baltazar – mirrę, zapowiedź męczeńskiej śmierci.

W tę styczniową sobotę tysiące dzieci i dorosłych założyło papierowe korony, anielskie, diabelskie i inne nieziemskie kreacje i wyruszyło w kolorowych orszakach z trzech stron Krakowa. I tak w samo południe wszyscy spotkali się na Rynku Głównym w Krakowie, no bo w końcu wszystkie drogi tam właśnie prowadzą. Biblijni Kacper, Melchior i Baltazar mają przypisane specjalne kolory, a każdy z orszaków symbolizuje inny krąg kulturowy. Orszak zielony, symbolizującego kontynent azjatycki, wyruszył z Rynku Dębnickiego, czerwony symbolizujący Europę wyruszył z Wawelu a niebieski, symbolizujący kontynent afrykański wyruszył z Placu Matejki. Organizatorzy przygotowali dla wszystkich uczestników 20 000 królewskich koron i 10 000 śpiewników, w których, w związku ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości, znalazły się teksty specjalnie dobranych kolęd.

Orszak Trzech Króli to największe jasełka uliczne na świecie, które w 2016 roku zgromadziły w całej Polsce prawie 2 mln osób a analizując poprzednie „edycje” wygląda na to, że to święto rozwojowe.

A jak to wszystko się zaczęło? Aż trudno uwierzyć, że wszystko wykluło się z małego, szkolnego przedstawienia po raz pierwszy zorganizowanego w 2005 roku w jedynej w Polsce szkole dla chłopców „Żagle”. Ze względu na coraz większe zainteresowanie przedstawieniem, w 2008 roku szkolne jasełka przeniesiono do warszawskiego teatru Buffo i to tu narodził się szalony pomysł, aby zaprosić do wspólnego świętowania mieszkańców Warszawy oraz turystów. Orszak wyruszył na ulice stolicy po raz pierwszy w 2009 roku. W roku 2011 przyłączyło się 5 innych miast, w 2012 było ich 24, w 2013 dołączyła zagranica i razem było 96 miejscowości. W 2014 roku kolędująca parada przeszła ulicami 187 miejscowości na 3 kontynentach, w 7 krajach. W 2015 roku padł kolejny rekord – 330 miejscowości, na 3 kontynentach, w 8 krajach. 6 stycznia 2016 rok to 420 miejscowości, na 3 kontynentach, w 16 krajach, m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Włoszech, USA, Ukrainie, Rumunii, Rwandzie i Ekwadorze.

Przebieranki, śpiewy i wspólne świętowanie to pewnik 6 stycznia. Przyglądając się uczestnikom orszaków, mieszkańcom Krakowa i turystom, zauważyłam, że korona nikomu z głowy nie spadła i wszyscy byli zachwyceni, więc kto nie był niech żałuje albo czeka do przyszłego roku. Amen!

***

Od XVIII wieku w wielu domach katolickich upowszechnił się zwyczaj pisania na drzwiach wejściowych liter: C†M†B lub K+M+B oraz datę bieżącego roku. To skrót od łacińskiego życzenia Christus Mansionem Benedicat (Niech Chrystus błogosławi temu domowi), albo skrót imion trzech mędrców: Kacpra, Melchiora i Baltazara.

Rzućmy wszystko i chodźmy na orszak Trzech Króli??! Czemu nie.