Gejsza Cio-Cio-San, bez pamięci zakochana w oficerze amerykańskiej marynarki wychodzi za niego za mąż, ale przystojny porucznik Pinkerton uważa ten związek za ekscentryczny żart. Gdy musi opuścić Japonię, obiecuje Cio-Cio-San powrót. Wraca, ale…

Cio-Cio-San, Pinkerton, Suzuki, Sharpless, Goro, Yamadori, Yakusida, urzędnik, komisarz, wuj, matka, ciotka, kuzynka… to obsada najpiękniejszej opery o zawiedzionej miłości – Madame Butterfly. Na naszym ostatnim Instameecie nie doszło do tak dramatycznych wydarzeń, chociaż scena Opery Krakowskiej stworzona jest do wielkich aranżacji. Na codzień świątynia kultury, a dzisiaj cel dla grupy 32 wędrownych komediantów. Dzięki naszemu Kierownictwu mogliśmy w tę piękną zimową niedzielę dokonać skrupulatnej inwentaryzacji obiektu. I tak @alakko, @andrzejsykut, @anitab1612, @bartekparzyszek, @cdziadurski, @come2cracow, @en_talia, @helloberczi, @jacekszlak, @kacpertroc, @konduktor_mrokow, @kotschrodingera, @ludmilalapka, @magda_djm, @mini__jack, @mleczfoto, @mrfotoviolin, @mtktz, @pat.biel, @pausznurek, @pieing, @prtomaszewska, @sabinesophie, @sielawianka, @sollyth, @tikurila, @upodraza, @violinist.lis, @yellow__jacket oraz Zarząd IgersKrakow: @domkawula, @gloria_zk i @marlena.jalo, centymetr po centymetrze, zdjęcie za zdjęciem, krok po kroku, z dołu do góry i na boki wykonali najdokładniejszą fotograficzną dokumentację Opery Krakowskiej. Czas zacząć przedstawienie.

Ponad 3 godziny w obiekcie dostarczyły nam moc wrażeń. Był fun na ruchomych podestach sceny (18 zapadni!), ochy i achy na widok kolejno opuszczanych dekoracji zawieszonych na trzydziestu sztankietach, i tak po kolei zjeżdżały do nas papierowe lampiony w hurtowej ilości, american dream pod postacią flagi, łańcuchy i gustowna ramka, idealna wprost na klasowe zdjęcie. Nasz przewodnik, pasjonat i techniczny guru opery, uprzejmie poinformował nas, że na wyposażeniu nowoczesnej, krakowskiej opery jest też 7 wózków służących do naziemnego transportu dekoracji, 2 wyciągi kurtynowe, scena obrotowa, 4 mosty oświetleniowe i ruchome świetlne wieże. Zaopatrzeni w taką wiedzę udaliśmy się na szczegółową inwentaryzację niezwykle fotogenicznej szatni oraz sprawdzić co kryje się za kulisami. Zeszliśmy też do tajemniczych podziemnych maszynowni a potem wspięliśmy się 17 metrów ponad scenę i chodziliśmy w koło Macieju po pomostach magików światła. Orkiestron, pracownie fryzjerskie i krawieckie, sale prób, przepastne magazyny scenografii, kabiny oświetleniowców i akustyków, też były nasze. Czy wspomniałam już, że nieustannie szukaliśmy sobie miejsca na widowni i że zachwycił nas mocno orurowany dach z widokiem na szkieletora? A na deser…, a na deser wjechała dekoracja do opery Madame Butterfly, która to miała zaprezentować się szczęśliwcom na wieczornym spektaklu.

Dziękuję, nie mam więcej marzeń. Dla mnie, miłośniczki opery, to była prawdziwa uczta. Many txs IgersKrakow za możliwość wzięcia udziału w Instameecie, Operze Krakowskiej za fantastyczne drobiazgowe oprowadzanie i współtowarzyszom za obfotografowywanie ich podczas roboty. To moja subiektywna relacja z tej ostatniej niedzieli a cały Instameet można oglądać pod hashtagiem #krakowoperainstameet.

Trochę historii

Opera Krakowska to nowoczesny teatr z widownią dla 764 miłośników sopranów, altów, tenorów i basów oraz sceną o powierzchni 443 m2 a także sceną kameralną, salami prób i mega nowoczesnym zapleczem technicznym. Zabytkowy budynek z półokrągłym dachem, służący na początku XX wieku jako ujeżdżalnia koni, został wkomponowany we współczesną bryłę teatru. Tradycja sztuki operowej w Krakowie liczy ponad dwieście lat i mimo, iż opera przez długie dziesięciolecia borykała się z brakiem własnej siedziby, jej dorobek jest imponujący: 250 premier, wybitni śpiewacy, dyrygenci, inscenizatorzy. Dziś Opera Krakowska mieści się we własnym budynku, zaprojektowanym przez Romualda Loeglera a swoją działalność zainaugurowała w grudniu 2008 roku premierą Diabłów z Loudun Krzysztofa Pendereckiego.

Wszystkie krakowskie Instameety tutaj.

***

Dodatkową atrakcją naszego Instameetu był fantastyczny mini koncert na jedne skrzypce, który zapewniła nam @mrfotoviolin – dziękujemy!

Instameet w Operze Krakowskiej