W odległości 5 km od górniczego niegdyś Olkusza, na wysokości ponad 400 m n.p.m., idealnie wkomponowana w wapienny ostaniec, stoi malownicza 800-letnia ruina. Chociaż od kilkunastu lat mozolnie odnawiana i konserwowana, to jednak mnie przyciągnęła ścianą okiennych szkieletów i pewną iście królewską ekstrawagancją. Okazuje się, że król Polski Stefan Batory, wielki miłośnik zwierząt i polowań (choć może to w rzeczy samej trochę sprzeczne są upodobania), posiadał hodowlę lwów na zamku w Rabsztynie. Ooo??! I w tym kontekście powiedzenie lew salonowy ma sens! Wszystkie zamki na Jurze mają swoje niezwykłe historie, ale jak widać, niektóre bardziej.

Krótka historya zamku Rabsztyn

Niestety nie wiadomo, kto zbudował najstarszą część zamku – tradycja mówi, że był to małopolski ród rycerski Toporczyków z Morawicy, a inne hipotezy wskazują na króla Wacława II lub biskupa krakowskiego Jana Muskatę.

W średniowieczu drewniany zamek obejmował tylko najwyższą część wzgórza na skale i składał się z wieży i budynku mieszkalnego. Murowana budowla powstała za panowania Kazimierza Wielkiego, który chociaż zastał Polskę drewnianą, to zostawił murowaną. Po jego śmierci, pod koniec XIV wieku, zamek trafił w ręce potężnego rodu Leliwitów – Melsztyńskich. Ponieważ zamek górny na szczycie skały był niewielki, już w XIV wieku u stóp skały powstał zamek średni z budynkami mieszkalnymi, dziedzińcem i bramą w murze. Z rozkazu króla w 1443 roku rozpoczęto odbudowę i wzmocnienie zamku, który stał się siedzibą starostwa. Na przełomie XIV i XV wieku powstał zamek dolny, wykopano suchą fosę na północno-wschodnim stoku wzgórza oraz wykonano szańce artyleryjskie. Po koniec XVI wieku zamek dolny został częściowo rozebrany i na jego miejscu powstała renesansowa budowla o charakterze mieszkalno-obronnym.

Kolejna przebudowa miała miejsce w połowie XVII wieku. Myszkowski – ówczesny właściciel zamkowych dóbr, rozbudował zamek dolny, w którego skład wchodził dwukondygnacyjny, trójskrzydłowy pałac, w którym można się było gonić po 40 pokojach. Jednak świetność Rabsztyna nie trwała długo.

Warownia wiele razy zmieniała właścicieli i wielokrotnie była modernizowana, jednak po niszczycielskim najeździe wojsk szwedzkich już nigdy nie została odbudowana, służyła tylko duchom i chwilowo powstańcom listopadowym, którzy w 1830 roku ukryli tu fabryczkę prochu strzelniczego. A wyrabiali go wykorzystując saletrę, odzyskiwaną z tynków i zapraw wapiennych murów… W drugiej połowie XIX wieku poszukiwacze skarbów wysadzili jedyną i ostatnią zachowaną część zamku – basztę, a rabusie kamiennego surowca rozkradli kamienne mury.

Od kiedy (od 1990 r.) zamek stał się własnością gminy Olkusz, teren systematycznie jest porządkowany wewnątrz i na zewnątrz. Odgruzowano piwnice pod bramą wjazdową, wybudowano drewniane mosty nad fosą i przed bramą, odbudowano węzeł bramny i zrekonstruowano część murów zamku górnego i wieży, gdzie powstał taras widokowy. W pomieszczeniu na piętrze bramy urządzono ekspozycję poświęconą historii zamku. Wykonano także iluminację zamku, parking oraz infrastrukturę turystyczną. Dzięki tym wszystkim działanim możemy teraz podziwiać szczątki gotyckiego zamku górnego położone na skale oraz mury zamku dolnego. Wejście do ruin jest płatne, jedyne 5 zł normalny a jeszcze mniej ulgowy (3 zł).

Co roku, w pierwszy weekend lipca, pod zamkiem odbywają się widowiskowe turnieje rycerskie. Rycerze walczą, kowale kują, rzemieślnicy garnki lepią, a niewiasty gotują.

To wspaniała ruina! Polecam spacer z pięknym widokiem na okolicę i zwiedzanie od środka.

***

Nazwa Rabsztyn pochodzi z języka niemieckiego i oznacza kruczą skałę.

Zamek Rabsztyn