Historyczna autostrada w kanionie rzeki Kolumbii została zaprojektowana 100 lat temu z elegancją. To nie miała być tylko jezdnia dla środków transportu, ale miejsce widokowe wykorzystujące całe naturalne piękno okolicy. Zanim jednak tak się stało przeszła tędy słynna ekspedycja Lewisa i Clarka, a potem dziesiątki tysięcy osadników, bo to właśnie na tych starych traktach najczęściej budowano późniejsze autostrady.

Jesteśmy w amerykańskim stanie Oregon słynącym z dzikiej przyrody, wielu spektakularnych widoków i… wodospadów, w sumie jest ich tu ponad dwieście. Dlatego wiele pieszych wycieczek zaczyna się lub kończy u stóp wodospadu. Co takiego w nich jest, że nas przyciągają? Widok, czy dźwięk? Postanowiliśmy zgłębić tę tajemnicę w pewien lipcowy dzień…

Na pierwszy ogień (co za przewrotność w tym wodnym kontekście) poszedł Latourell. To 68 metrów wąskiej smugi spadającej z wystającego klifu, na tle wulkanicznych skał porośniętych seledynowym i zielonym mchem, zachwyca. Jest wyjątkowy.

Bridal Veil Falls, to dwie wyraźne kaskady spływające z pochyłych skał. W sumie 36 metrów naturalnego piękna, do którego można podejść bardzo blisko lub kontemplować w pewnym oddaleniu stojąc na drewnianej platformie. Welon Panny Młodej oczarowuje swoim naturalnym pięknem.

Wahkeena Falls w języku Indian Yakima znaczy najpiękniejszy i rzeczywiście niczego mu nie brakuje, na własnej skórze można poczuć orzeźwiającą aurę spadającą z 74 metrów. Jest dobry na rozgrzewkę przed niesamowitym Multnomah, do którego idziemy ścieżką wijąca się nad Historic Columbia River Highway. Rosnące wokół dzikie kolorowe kwiaty dodatkowo umilają nam i tak przyjemną wycieczkę.

Multnomah Falls jest najwyższym i najczęściej odwiedzanym wodospadem w Oregonie, składa się z trzech części, mierzy 194 metry i jest „czynny” przez cały rok, czyli po prostu nie zamarza. Dodatkowym jego atutem jest bajkowy kamienny most ufundowany w 1914 roku przez Simona Bensona – przedsiębiorcę, filantropa i… abstynenta (podarował miastu Portland 20 fontann z wodą do picia w nadziei, że będą alternatywę dla tawern…, poza tym to ciekawa postać, jakby ktoś miał ochotę zagłębić się w jego życiorys). Most umożliwia oglądanie górnej, najdłuższej części wodospadu (164 m), można też stąd wybrać się na 1-kilometrową wspinaczkę na szczyt z widokiem na wąwóz rzeki Columbii. Woda uderzająca o bazaltowe skały i zieleń tworzą taką kompozycję, że grzechem byłoby ominąć to miejsce. Tu szczególnie widać, że Oregon jest zdecydowanie ulubionym dzieckiem Matki Natury.

Czy można przedawkować wodospady?? Może i można, ale nam się to nie przydarzyło, bo mamy doświadczenie z kanionów i łuków

***

Reszta USA 2019? Tędy proszę.

Oregon. Czy można przedawkować wodospady??