Pojechałam zobaczyć niezwykłe murale na zwykłym osiedlu no i jak zwykle w przypadku street artu wciągnęło mnie bez reszty, więc resztę dnia spędziłam w galerii pod gołym niebem…

Dzięcioł zielony, słowik szary, bocian biały, a do kompletu kraska, zięba, pustułka i żołna – to bohaterowie mega murali, które powstały na osiedlu na Kozłówce. Autor! Autor! Proszę bardzo – artysta plastyk Wojciech Rokosz, który przy projektowaniu wziął pod uwagę dużą ilość drzew na tym terenie oraz pobliską rzekę Drwinkę – ornitologicznie bogato wyposażoną. Ptasie murale na Kozłówku to istne cuda! Gratuluję pomysłu i realizacji. Zauważyłam też, że kilka bloków ma jeszcze puste ściany…

Dzięki muralom miasta stają się bardziej estetyczne, a niektóre osiedla pokazują nam się w zupełnie innej odsłonie, a poza tym jest wiele osób, które uprawiają tak zwaną turystykę muralową i przemierzają świat w poszukiwaniu street artu – na przykład autorka tego bloga…

Zapraszam na spacer szlakiem najlepszej sztuki ulicznej w Krakowie i uprzejmie informuję, że to nie wszystkie skarby w naszym mieście, a osobny wpis poświęciłam Mikołajowi Rejsowi.

***

Krakowski street art w roku 2017 tutaj, historyczne murale tutaj i tutaj, a poza tym wiele murali na całym świecie, jeśli ktoś ma ochotę trochę poszperać na moim blogu.

Gdzie znaleźć najlepsze murale w Krakowie?